zamknij reklamę

Zapowiedź weekendowych starć.

Zapowiedź weekendowych starć.

Nadchodzący weekend to już pełnia ligowych zmagań. Zarówno drużyna seniorów jak i juniorów ma "w nogach" po kilka meczów o punkty, jednakże sytuacja w obu team'ów jest zgoła różna. Budowana na prędce przez trenera Sebastiana Muzykę ekipa juniorów, niespodziewanie dobrze rozpoczęła rundę i w obecnej chwili plasuje się wśród ligowych średniaków. Poza bolesną wpadką w Czarnowąsach nasza młodzieżówka prezentuje się w miarę równo, a trzeba podkreślić że kilku obecnie istotnych zawodników zostało "wyłowionych" praktycznie z podwórka.

Już dziś trzeba przyznać że pomysł zorganizowania turnieju międzyszkolnego "Dziś szkoła, jutro klub" jak najbardziej się sprawdził i pozwolił na dokonanie przeglądu ewentualnych kadr do zasilenia "młodej Pogoni". Oczywiście bardzo istotną kwestia jest pozostanie w ekipie doświadczonych zawodników którzy już otarli się o 4 ligę i pewnie za chwilę znów będą pukać do 4 ligowej szatni. Panowie Sajewicz, Kisiel, Strzelecki, Hudyma, Mulka wsparci sprowadzonymi latem Perkowskim i Błońskim to naprawdę solidny trzon.

Czy zatem huraoptymizm? Niestety nie do końca. Drużyna boryka się ze swoimi problemami, a te są już tradycyjnie natury kadrowej. Dość wąska kadra ( 19 zawodników zgłoszonych ) w świetle problemów ze zdrowiem, kartkami i osobistymi nie pozwala spać spokojnie. Póki co jednak, jest przyzwoicie i są podstawy do tego aby w przyszłość patrzeć z umiarkowanym optymizmem. W najbliższą niedziele nasza drużyna melduje się w Nysie, gdzie będzie podejmowana przez jedną ze słabszych jak do tej pory ekip z którą to nomen omen, pewnie wygraliśmy w przedsezonowym test meczu. Jakie oczekiwania? Każda zdobycz punktowa będzie sukcesem, natomiast porażka ... porażką :)

Zdecydowanie mniej optymistycznie prezentuje się natomiast sytuacja naszej "seniorki". Po 7 kolejkach ligowych, drużynie udało się zdobyć zaledwie 3 oczka. Niestety to nie jest jedyny i główny problem, bowiem skromny dorobek punktowy jest jakby pochodną innego problemu. Problemu który ciągnie się za nami już od minionej wiosny a jego zalążki pojawiały się zapewne sporo wcześniej, problemu któremu na imię – SKUTECZNOŚĆ, a precyzyjniej jej brak.

Lekarstwem na tę przypadłość miało być sprowadzenie latem do Prudnika bramkostrzelnego napastnika z zewnątrz. Niestety argumenty jakimi dysponuje klub, okazały się niewystarczające i finalnie takowy do Prudnika nie trafił i przynajmniej na razie musimy radzić sobie w ramach posiadanych kadr. Sama gra jest w dużych fragmentach jak najbardziej akceptowalna i wręcz satysfakcjonująca, jednakże w świetle w/w problemu nie pozwala na zdobywanie tak potrzebnych nam punktów.

Ostatni mecz w Kędzierzynie to już kuriozum, do którego odnosić się to prawdziwa katorga. Idąc więc za przykładem prezesa naszego piłkarskiego związku i jego komentarzem do wczorajszego meczu Legii w CL - " Milczenie jest złotem" ... i na tym bym w tym momencie zakończył. W sobotę potykamy się z Małapanwią Ozimek i jeśli w końcu oprócz dobrej gry nie będzie także i punktów, trzeba będzie mocno zastanowić się - co dalej? O sensowna odpowiedz zapewne nie będzie łatwo. Mimo wszystko, trzymajmy kciuki za naszych.

Komentarze

Dodaj komentarz
do góry więcej wersja klasyczna
Wiadomości (utwórz nową)
Brak nieprzeczytanych wiadomości

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Więcej informacji można znaleźc w naszej Polityce Prywatności. [X] Zamknij